poniedziałek, 21 kwietnia 2014

PINK POWER



PINK POWER. Kochani dzisiejszy post może być dla Was ciut inny i taki "nie w naszym stylu" ale nie, Matka nie zwariowała - tylko zamarzyła o małej różowej Królewnie. Zamiast sukienek, tony tiulu i plastikowej korony mamy falbanki, biel i róż, róż, RÓŻ! Mam nadzieję, że w takiej odsłonie Nikolka również się Wam spodoba. Pogoda rozpieszczała Nas na tyle, że mogłyśmy sobie pozwolić na rezygnację z rajstopek i sweterków a poza tym jestem zwolenniczką "zimnego chowu" i właśnie tak się hartujemy;) Dziś zabrakło typowego dla Nas elementu - stołu - ale za to mamy piękna wiosenną trawę. PS Jak myślicie dlaczego to właśnie róż został zarezerwowany tylko dla dziewczynek?

 

 
















6 komentarzy:

  1. O ja. Matka Ty ja gdzieś zapisz jakaś agencja reklamowa czy co. Ona jest do tego urodzona. A roz no cóż u nas mało bo mama anty różowa za to tata kiedy moze to tylko roz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz znajomości nie masz nic niestety agencja to nie wszystko

      Usuń
  2. Super wygląda! Wiesz co ja też jestem za tym, żeby hartować dziecko!! U nas też teraz pięknie wręcz gorąco! Jeżeli ja się duszę w długim rękawku to mojemu dziecku zapewne też jest gorąco! A temperatura u nas też wysoka!! I dobrze niech tak już zostanie :) Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Po ile Pani kupuje te piękne chusty? :))

    OdpowiedzUsuń
  4. a na sprzedaż może?? :))

    OdpowiedzUsuń