Kochani pamiętacie jak jakiś czas temu u nas na blogu był konkurs gdzie można było wygrać cudowne nakładki na kask Mamidadi. Takie nakładki postanowiłyśmy przetestować i my, abyście mieli rzetelny obraz tego, co reklamujemy na swoim blogu. Nakładki są bajeczne i Nikolka wprost nie mogła oderwać wzroku. Jest to dobra alternatywna dla tych dzieci, które nie lubią zakładać czegoś na głowę - w końcu w takim nakryciu głowy każdy Maluch staje się wyjątkowy i przyciąga spojrzenia innych na stoku. Najbardziej zachwyciła mnie dbałość o szczegóły, każdy detal jest starannie wykonany, materiał jest ciepły i miły w dotyku, a dodatko stanowi "kolejną warstwę zabezpieczającą" przed urazami. Ja jestem zachwycona i choć my testowałyśmy tylko na sankach (tak, tak Nikolka choć wybitna nie potrafi jeszcze jeździć na nartach ani na snowbordzie) to z czystym sumieniem możemy polecić każdemu rodzicowi;)
Zapraszam





Heheh jakie swietne! Rewelacyjny pomysl.
OdpowiedzUsuń